Na lato. Lancome, Teint Idole Ultra Cushion

Koreańskie kosmetyki szturmem wtargnęły w europejski rynek podbijając serca kobiet. Niezwykłe tekstury, ogromna ochrona przeciwsłoneczna, właściwości pielęgnacyjne to przodujące cechy azjatyckich produktów. Niedawną nowością na rynku, która wraz z czasem rozkwitła w nową modę były podkłady Cushion- tak zwane poduszeczki. Marka Lancome już wcześniej w swojej ofercie wypuściła pierwszy tego typu podkład rozświetlający o delikatnym kryciu. Po czasie wraz z rewolucją poduszkowców na rynek wpadł Teint Idole Ultra Cushion - zwany pierwszym tak intensywnie kryjącym produktem marki Lancome.

Ciężko mi było przestawić się z myślą o bardziej innowacyjnym aplikowaniu podkładu. Rozważając między różnymi firmami, trafiłam na Teint Idole który skradł moje serce kryjącym ale jakże rozświetlonym wykończeniem. Ogromny filtr SPF 50 który kryje w sobie kosmetyk zapewnia idealną ochronę przeciwsłoneczną na lato. Bardzo lekka formuła tworzy cieniuteńką, subtelną warstwę bez obciążenia cery. Świeży, rozświetlony look to to czego pragnę i uzyskuje tym podkładem, do tego nienaganne krycie pozwala zamaskować wszelkie niedoskonałości. Aplikacja o którą się tak martwiłam okazała się naprawdę prosta i szybka. Co ważne dla wybrednych kosmetyk można nałożyć inną gąbeczka lub ulubionym pędzlem, jednak z praktyki najlepszy efekt uzyskujemy poduszeczką dołączoną do opakowania.
Na zdjęciu: Teint Idole Ultra Cushion, odcień 03
Teint Idole Ultra Cushion  to  podkład który prócz pięknego wykończenia oferuje nienaganny efekt przez wiele godzin. Nadużywany ostatnio przeze mnie w słoneczne dni  ( w które sprawdza się idealnie) mam wrażenie, że dość szybko sięgna dna, jednak mimo tego, uważam, że jest to kosmetyk warty przetestowania.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Najwyższa jakość. M Brush by Maxineczka

Płynna pielęgnacja na codzień. Lancome, Energie de vie

Kultowi. Charlotte Tilbury, Pillow Talk