Kultowi. Charlotte Tilbury, Pillow Talk

Znaleźć ponadczasowy kolor w wachlarzu szminek dostępnych na rynku w obecnych czasach  to nie lada wyzwanie, jednak jest to rzecz możliwa. Z tego powodu są kolory a raczej nazwy odcieni do ust na świecie o których chodź raz każda kobieta usłyszała. Pillow Talk od znanej wizażystki Charlotte Tilbury to ogromnie rozsławiony liner do ust we wdzięcznym unikatowym odcieniu nude.


Na początku spotkania z tą konturówką byłam nieco sceptycznie nastawiona- przecież to tylko konturówka a jest ich miliony do wyboru, więc co ona może mieć czego nie mają inne. Rzecz w tym, że ta wyjątkowość płynie z największej z możliwych zalet - odcienia.  Bardziej chłodny niż ciepły kolor, z nieco większą ilościa różu wkomponowuje się w każdą kolorystykę ust. Nigdy nie spotkałam się z tak uniwersalną barwą nude- nie ważne czy jestem opalona, czy blada, czy mam ciemne włosy albo tak jak teraz eksperymentuje z blondem. Zawsze pasuje ona do wszystkiego, tworzy lekki delikatny efekt, wyrysowuje subtelnie usta zapewniając stu procentowy poziom krycia. Nie ma tu też mowy o trupim bądź nieświeżym efekcie- kolor pasuje naprawdę każdemu, dając dzienny, zwiewny efekt.

Kremowa formuła konturówki jest idealna - ułatwia i uprzyjemnia użytkowanie. Nie szarpie ust, nie robi zadziorów, sunie po wytyczonym kształcie, jednak dzięki odpowiedniemu wyważeniu miękkości nie musimy się martwić o to, że zacznie się wylewać bądź mazać w niewskazanym miejscu. Wodoodporność dodatkowo trzyma w ryzach makijaż przez wiele godzin.
Zakochałam się w tym kolorze, i w końcu znalazłam mój idealny odcień nude.


Komentarze

  1. Mi bardzo ciężko znalezc idealnego nudziaka :) Ty wyglądasz w tym pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj!!! polecam!!! jest to naprawde mega uniwersalny kolor

      Usuń
  2. Wooow. Przepiękna! Kocham takie delikatnie różowe nudziaki! Muszę sobie zanotować jej nazwę i jak będę w okolicach stoiska Charlotte, to obadam ją na żywo i może zabiorę do domu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyciąga wzrok! :) to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam dużo o kosmetykach tej marki, jednak sama ich jeszcze nie miałam okzji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna!idealnie do Ciebie pasuje:) ja własnie nie mam żadnej idealnej konturówki...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Płynna pielęgnacja na codzień. Lancome, Energie de vie

Na lato. Lancome, Teint Idole Ultra Cushion