Kultowi. Nars, Orgasm

Żyjemy obecnie w takich czasach gdzie ogrom produktów jaki jest na rynku zmusza poniekąd marki by prześcigały się nawzajem w coraz bardziej innowacyjnych formach skupienia uwagi klienta. Chwytliwa nazwa kosmetyku marki Nars przyniosła niewątpliwy sukces. Prócz małej kontrowersji w nazewnictwie nie tylko to chwyciło serce tak wielu kobiet na świecie. Orgasm to przepiękny różowo brzoskwiniowy róż, który jest jedyny w swoim rodzaju co czyni go wyjątkowym.


Marka Nars wypuściła śmiem twierdzić najbardziej kultowy róż który do tej pory istnieje. Dla jednych może wydawać się różem jakich obecnie wiele na rynku, dla innych w dalszych ciągu jest niezastąpiony i jedyny. Orgasm to przepiękny intensywny róż z mnóstwem złotych drobinek. Drobny brokat dla niektórych tandetny w opakowaniu, na naszej twarzy przyjmuje zupełnie inny wymiar. Różowy odcień zaczyna wpadać w brzoskwinie o mocno złotawym, bogatym zabarwieniu, drobinki jednak tak się wkomponowują w całość, że nie ma mowy o tandetnym czy sztucznym efekcie . Cała nasza twarz zyskuje niezwykle lekki, świeży look, bardzo wiosenny i soczysty.

Przepiękne w tym kosmetyku jest to, że prócz tak rześkiego efektu na policzkach, idealnie nadaje się jako cień na całą powiekę bądź tylko w załamaniu. Nie raz sama gościłam taki makijaż wobec którego, wierzcie mi ,inni nie przechodzili obojętnie. Co do trwałości i intensywności produkt idealnie czepia się naszej twarzy, trwa i trwa bez uszczerbku- ze względu na jego wyborną pigmentacje i łatwość nabierania wymaga jednak uwagi przy aplikowaniu.

Pewna wyjątkowość tego koloru idealnie współgra z każdą tęczówką, dodając makijażu efekt lekkości a nam wdzięku i promienności.

Komentarze

  1. Jest nieziemski :) wart każdej wydanej złotówki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam go,jest to absolutnie moj ukochany roz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kultowy już kosmetyk, a ja jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Płynna pielęgnacja na codzień. Lancome, Energie de vie

Kultowi. Charlotte Tilbury, Pillow Talk

Najlepszy duet. Charlotte Tilbury